athena.flog.pl
najlepszym aparatem jest nasz umysł, a fotografią - wspomnienia
You've got the love
13.01.2012, 20:12:07
Aparat: OLYMPUS IMAGING CORP. - EXIF↓
Model: SP550UZ
Przysłona: f/4.5
Ogniskowa: 84.2mm
Naświetlanie: 1/400s
ISO: 50
Włącz muzykę/film
Zdjęcie takie trochę romantic ;) z wakacji jeszcze.Z moich wypraw rowerowych...
***
Plaża.Ostatnimi czasy niczego więcej mi do spokoju nie potrzeba.Ludzie?Po co mi ludzie.
Grupa betonowych twarzy.Nie potrzebuje równie ich betonowych serc. A przynajmniej niektórych.Pomijając tych, którzy mają serca normalne.
Chce spokoju.
Nie jestem kimś.Jestem brakiem kogoś / czegoś.
Tak ostatnio o sobie mówię.Tak właśnie się czuję.Mam wrażenie, że ktoś kiedyś zabrał mi coś co należało tylko do mnie.Co było częścią mojego wnętrza,mojego życia.Ta tęsknota, ten dziwny rodzaj samotności.
Gdyby poprzednie życia istaniały to najpewniej odniosłabym się do nich - oddajcie mi to co zabraliście !
Ale wciąż nie wiem o co chodzi.Byłam w kościele.Pytałam się Boga.On w odpowiedzi posłał mi solidny wstrząs... Jednak pozatym nic. Żadnych konkretnych słów.Czego mi brakuje?
Obserwuje samą siebie i niczego nie dostrzegam prócz tego czegoś we własnych oczach.Porównuje to do płaczu bez łez.
To uczucie porównać można do amnezji.Nie pametasz ale wiesz, że czegoś nie masz.Czegoś czego nikt ani nic dać Ci juz nie może.
Może jednak w poprzednim życiu miałam dziecko, które umarło ? Ale przecież poprzedniego życia nie ma...
Nie potrafię zrozumieć tego co czuje.Poprostu boli mnie coś w środku.I boli tak dziwnie, że nie umiem tego ogarnąć.Można z tym żyć rzecz jasna ale to zaprząta głowę i uderza właśnie wtedy kiedy zostaje się samemu.Kiedy siada się we własnym pokoju.Odpala komputer i słucha muzyki.Kiedy patrzy się na innych i mija ich w ciszy.Kiedy poprostu się jest i staje się częścią ciszy.
Przytłaczające uczucie kiedy lezysz na własnym łóżku patrzysz w sufit a to spada na Ciebie jak grom z nieba.Kładziesz się na bok zamykasz oczy i w duchu proszisz żeby to minęło.
Czy na to jest lek? Czy od tego są lekarze?
Mam chęc poprostu wsiać w pociąg.Nie ważne dokąd by jechał.Poprostu wsiąść i odjechać.
Łudzę się, że wyjazd zabije negatywne emocje.To popaprane uczucie utraconego czegoś.
Boże, jeśli pozwolisz mi odnaleść tę brakującą ''część'' mnie obiecuje, że już nigdy nikomu jej nie oddam.Umrę, a nie oddam.I pogryzę, tak pogryzę, każdego kto zechce mi ją zabrać.
Komentarze
athena
13 dni temu
Masz Hoshi a ja w obecnej sytuacji nawet patyczaków mieć nie mogę a tak kocham te stworzonka.Pozatym mój koci przyjaciel już dawno odszedł... niestety.
Chciałabym aby było tak jak mówisz, że może samo przyjdzie.Może znajdę... nie wiem.A czas pokazuje, że z każdym dniem brakuje coraz bardziej.To takie nienormalne.
athena:
Masz Hoshi a ja w obecnej sytuacji nawet patyczaków mieć nie mogę a tak kocham te stworzonka.Pozatym mój koci przyjaciel już dawno odszedł... niestety.
Chciałabym aby było tak jak mówisz, że może samo przyjdzie.Może znajdę... nie wiem.A czas pokazuje, że z każdym dniem brakuje coraz bardziej.To takie nienormalne.
Dodaj komentarz
Użytkownik athena chce wiedzieć kto komentuje. Żeby zostawić komentarz zaloguj się lub załóż konto zupełnie za darmo!
Poleć to zdjęcie znajomym

Podaj swój adres e-mail
Podaj adresy e-mail znajomych
Napisz wiadomość
Przepisz kod z obrazka:














olaa
14 dni temu
ciekawe jest to co napisałaś.
kiedyś odczuwałam chyba coś podobnego.
ale potem pojawiła się Hoshi
i wypełniła mi wszelkie pustki.
nie jest powiedziane,
że to czego Ci brakuje
kiedyś do Ciebie nie przyjdzie
czy że sama tego nie odszukasz.
może na razie nie jest na to czas?
trzymaj się :*
olaa: ciekawe jest to co napisałaś.
kiedyś odczuwałam chyba coś podobnego.
ale potem pojawiła się Hoshi
i wypełniła mi wszelkie pustki.
nie jest powiedziane,
że to czego Ci brakuje
kiedyś do Ciebie nie przyjdzie
czy że sama tego nie odszukasz.
może na razie nie jest na to czas?
trzymaj się :*